Te dwa tygodnie minęły tak szybko, że nawet nie wiem kiedy musiałam znów zapakować walizkę, wsiąść w metro i przywitać ponownie przerażające lotnisko Barajas. Na szczęście tym razem też się nie zgubiłam :) Teraz już tylko samolot, i za kilka godzin wyląduję szczęśliwie w Polsce.
To tak po krótce moja historia z Madrytu. Jak trochę ochłonę to może jeszcze coś mi się przypomni :) Na pewno pojadę tam za rok, już umówiłam się z Izą! Madryt to naprawdę świetne miasto.
domingo, 3 de mayo de 2009
miércoles, 29 de abril de 2009
Imprezowanie
Tak - co wieczór imprezka, lub chociaż wieczorne wyjście do baru na kieliszek wina lub drinka. Na początku myślałam, że Madryt to miasto jak każde inne, ale po godzinie 21szej przekonałam się, jak bardzo się myliłam. O tej porze na ulice wylegają tłumy ludzi - jedni idą posiedzieć w knajpie, inni na spacer. Jest hałas, gwar, muzyka - życie nocne! Po północy wszyscy idą do dyskoteki - my oczywiście też. Nasza ulubiona to El Sol.
Za którymś razem zabłądziłyśmy w okolice Plaza de Chueca i tak było jakoś dziwacznie. Najpierw nie wiedziałyśmy o co chodzi, ale potem odkryłyśmy, że znalazłyśmy się w gejowskiej dzielnicy! Trochę zgłupiałyśmy na początku, ale zostałyśmy - i było naprawdę fajnie. Nie myślałam, że wśród gejów można się tak wspaniale bawić!
Za którymś razem zabłądziłyśmy w okolice Plaza de Chueca i tak było jakoś dziwacznie. Najpierw nie wiedziałyśmy o co chodzi, ale potem odkryłyśmy, że znalazłyśmy się w gejowskiej dzielnicy! Trochę zgłupiałyśmy na początku, ale zostałyśmy - i było naprawdę fajnie. Nie myślałam, że wśród gejów można się tak wspaniale bawić!
miércoles, 22 de abril de 2009
Dla wszystkich wyjeżdżających
Pisząc tego bloga przeszukuję internet, żeby zobaczyć czy czegoś nie przeoczyłam w tym mieście. I znalazłam świetną stronę - naprawdę dużo dokładnych informacji. Jeśli ktoś wybiera się do Madrytu to polecam poczytać. Oto link: Przewodnik po Madrycie
o
12:50
Etykiety:
internet,
madryt,
przewodnik turystyczny
jueves, 16 de abril de 2009
Corrida
Taa.. Przesławna Corrida. Nie podoba mi się to, że męczy się tak te biedne zwierzęta i dziwi mnie, że ludzie potrafią się przy tym tak znakomicie bawić. Ale - takie ich zwyczaje. Niestety, lub na szczęście, sezon corridy jeszcze się nie zaczął, ale oczywiście poszłam obejrzeć ten znany i przesławny stadion do walk byków. Jest naprawdę spory - sam ring już robi wrażenie. Wokół niego znajduą się siedzenia, podzielone na sektory. Niektóre są przysłonięte (chyba od słońca), niektóre całkowicie odsłonięte. Jest nawet specjalne miejsce dla rodziny królewskiej i ważnych osobistości!
Więcej o Corridzie można znaleźć tutaj - http://www.madridinfosite.com/sp/entretenimiento/madrid-toros.aspx - po hiszpańsku !
Więcej o Corridzie można znaleźć tutaj - http://www.madridinfosite.com/sp/entretenimiento/madrid-toros.aspx - po hiszpańsku !
viernes, 10 de abril de 2009
Real Madryt
Być w Madrycie i nie zajrzeć na stadion Real Madryt? Nie ma mowy - oczywiście poszłyśmy. Jesteśmy zresztą obie po uszy zakochane w Ronaldo, więc Musiałyśmy pójść, zobaczyć na własne oczy stadion na którym gra. Stadion ogromny, nie dziwne że uważany za jeden z lepszych na świecie. Można dodatkowo obejrzeć muzeum - z pucharami i innymi bibelotami związanymi z Real Madryt.
o
15:28
Etykiety:
piłka nożna,
real madryt,
ronaldo
Suscribirse a:
Entradas (Atom)